Buy now, pay later bez pułapek: bezpieczeństwo płatności odroczonych krok po kroku – miniaturowy wózek sklepowy z banknotami obok otwartego laptopa, symbolizujący zakupy online i odpowiedzialne korzystanie z płatności odroczonych

Buy now, pay later bez pułapek: bezpieczeństwo płatności odroczonych krok po kroku

Płatności odroczone typu „kup teraz, zapłać później” zaprojektowano z myślą o wygodzie konsumenta. Jednak za pozorną prostotą kryje się szereg mechanizmów, które mogą prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych. Analiza funkcjonowania polskiego rynku BNPL ujawnia złożoną konstrukcję prawną, w której konsument pozbawiony jest wielu standardowych zabezpieczeń znanych z tradycyjnych produktów kredytowych.

Kluczowe wnioski

  • Luka regulacyjna jako strategia biznesowa. Większość darmowych usług BNPL działa poza zakresem Ustawy o kredycie konsumenckim, pozbawiając użytkowników kluczowych mechanizmów ochronnych, takich jak obowiązek informowania o RRSO czy standardowy formularz informacyjny.
  • Selektywne raportowanie do BIK. Dostawcy płatności odroczonych nie raportują terminowych spłat darmowych usług, przez co konsumenci nie budują pozytywnej historii kredytowej. Natomiast każde opóźnienie jest natychmiast odnotowywane jako zdarzenie negatywne.
  • Pułapka rozdzielenia umów. W przypadku wadliwego towaru konsument musi jednocześnie prowadzić spór reklamacyjny ze sklepem i terminowo spłacać zobowiązanie wobec operatora BNPL. Brak płatności uruchamia windykację, niezależnie od zasadności reklamacji.
  • Akumulacja zobowiązań jako główne zagrożenie. Największe ryzyko nie wynika z pojedynczej transakcji, lecz z równoczesnego zaciągania wielu drobnych zobowiązań u różnych dostawców, co prowadzi do utraty kontroli nad terminami spłat i domowym budżetem.

Konstrukcja mechanizmu: jak działa model operacyjny

Podstawą funkcjonowania systemów płatności odroczonych jest trójstronny mechanizm transakcyjny. W momencie finalizacji zakupu operator BNPL natychmiast przelewa sprzedawcy pełną kwotę za towar, pomniejszoną o własną prowizję. Konsument otrzymuje produkt, zaciągając zobowiązanie bezpośrednio wobec operatora, a nie wobec sklepu. Standardowo dysponuje trzydziestodniowym terminem na spłatę bez dodatkowych kosztów.

Model ten funkcjonuje dzięki prowizjom pobieranym od sprzedawców, którzy w zamian zyskują wyższą konwersję sprzedaży i większą wartość koszyka zakupowego. Rynek oferuje trzy podstawowe warianty: klasyczne odroczenie jednorázowej płatności o trzydzieści dni, podział na trzy lub cztery raty zeroprocentowe oraz długoterminowe finansowanie z oprocentowaniem.

Polski rynek zdominowały wyspecjalizowane platformy fintech – PayPo, Klarna i Twisto – obok gigantów e-commerce jak Allegro Pay oraz produktów bankowych w rodzaju Alior Pay czy PKO „Płacę później”. Dostępność usług osiągnęła skalę masową. PayPo funkcjonuje w Empiku i na platformie OLX, Twisto działa w dziesięciu tysiącach sklepów, umożliwiając odroczenie płatności nawet za zamówienie pizzy. Najnowsze wejścia na rynek obejmują BLIK Płacę Później z limitami do czterech tysięcy złotych oraz kontrowersyjny model InPost Pay, który stał się przedmiotem zainteresowania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Konstrukcja prawna: celowe omijanie regulacji

Kluczowym elementem strategii rynkowej większości operatorów BNPL jest świadome działanie poza zakresem Ustawy o kredycie konsumenckim. Mechanizm ten opiera się na wyłączeniach zawartych w samej ustawie. Przepisy nie mają zastosowania do umów, w których konsument nie płaci oprocentowania ani żadnych innych kosztów, oraz do zobowiązań spłacanych w bardzo krótkim terminie. Platformy fintech precyzyjnie projektują swoje darmowe, trzydziestodniowe usługi tak, aby mieściły się w tych wyłączeniach.

Dowody na świadome omijanie przepisów pochodzą z trzech źródeł. Regulamin PayPo dotyczący usługi „Zapłać za 30 dni” wprost stwierdza, że umowa nie stanowi kredytu konsumenckiego w rozumieniu ustawy. Działania regulatora potwierdzają tę praktykę. W październiku 2024 roku UOKiK skierował oficjalne pismo do InPost, pytając wprost, czy oferowane płatności odroczone przygotowano w oparciu o ustawę o kredycie konsumenckim, a jeśli nie – jaki jest charakter prawny tego rozwiązania. Publikacje prawnicze potwierdzają, że dominującą praktyką jest niestosowanie ustawy do usług BNPL, co niesie poważne konsekwencje dla konsumentów.

Działanie poza ramami regulacji kredytowej pozbawia użytkowników kluczowych mechanizmów ochronnych. Tradycyjne kredyty objęte ustawą wymagają przedstawienia standardowego formularza informacyjnego, który umożliwia realne porównanie ofert. W modelu BNPL konsument zdany jest na analizę często skomplikowanych i niejednolitych regulaminów.

Brak obowiązku informowania o Rzeczywistej Rocznej Stopie Oprocentowania pozwala operatorom ukrywać realny koszt w przypadku konwersji na raty, operując prowizjami i opłatami, które nie są wliczane do nominalnego oprocentowania. Ustawa ściśle limituje maksymalną wysokość kosztów pozaodsetkowych. Działanie poza jej zakresem pozwala na naliczanie wyższych opłat za opóźnienia, prowizji i kosztów windykacyjnych.

Mechanizm konwersji: od darmowej usługi do wysokich kosztów

Pozorna darmowość trzydziestodniowego odroczenia stanowi kluczowy element modelu biznesowego BNPL, który można przyrównać do strategii produktu przynęty. PayPo wprost komunikuje, że usługa „Zapłać za 30 dni” jest darmowa i nie zawiera prowizji ani odsetek. Zysk operatorów generowany jest jednak w dwóch głównych strumieniach: prowizjach pobieranych od sprzedawców oraz konwersji konsumentów na drogie, płatne produkty ratalne.

Mechanizm tej konwersji stanowi jedną z najbardziej niebezpiecznych pułapek. Konsumenci przyzwyczajeni do darmowych trzydziestu dni błędnie zakładają, że rozłożenie płatności na cztery raty będzie równie tanie lub relatywnie niedrogie. W rzeczywistości oprocentowanie takich rat bywa liczbowo znaczące, sięgając według analiz rynkowych poziomu pięćdziesięciu do stu procent w skali roku. PayPo oferuje skomplikowany system wielu progów ratalnych, uzależnionych od kwoty zakupu – od czterech, przez pięć i sześć, aż do dziewięciu rat.

Model darmowego odroczenia służy więc przede wszystkim akwizycji klienta i przyzwyczajeniu go do wygody usługi. Prawdziwym celem biznesowym jest doprowadzenie do sytuacji, w której klient nie mogąc spłacić pełnej kwoty w terminie, musi dokonać konwersji na wysokooprocentowane finansowanie lub poniesie dotkliwe koszty opóźnienia i windykacji.

Wpływ na zdolność kredytową: paradoks raportowania

Banki podczas analizy wniosków o kredyt hipoteczny czy gotówkowy traktują aktywne zobowiązania BNPL na równi z chwilówkami. Wiąże się to z percepcją, że klient korzystający z płatności odroczonych może mieć problemy z płynnością finansową i nie jest w stanie pokryć bieżących wydatków z własnych dochodów. Raporty branżowe wskazują wprost, że nawet dwa aktywne zobowiązania BNPL widoczne w Biurze Informacji Kredytowej mogą stanowić powód odmowy kredytu hipotecznego.

W całkowitej sprzeczności do percepcji banków stoi oficjalna komunikacja BIK. Biuro aktywnie gromadzi dane o transakcjach BNPL i promuje narrację, że uwzględnienie tych danych może poprawić wiarygodność kredytową, szczególnie dla osób bez historii lub z historią niewystarczającą. Według analiz BIK opublikowanych w czerwcu 2025 roku, czterdzieści procent takich klientów może poprawić swoją wiarygodność dzięki włączeniu danych o terminowo spłacanych zobowiązaniach BNPL.

Rozwiązanie tego pozornego paradoksu tkwi w selektywnym raportowaniu przez operatorów wykorzystujących opisaną wcześniej lukę prawną. W oficjalnym komunikatorze pomocy PayPo wprost stwierdza, że ma obowiązek raportowania do BIK informacji o udzieleniu każdego kredytu konsumenckiego, ale raportowanie nie dotyczy usług „Zapłać za 30 dni” oraz „Smart Plan”.

Logika tego mechanizmu jest następująca. Konsument korzysta z flagowej, darmowej usługi zaprojektowanej poza zakresem ustawy o kredycie konsumenckim. Ponieważ formalnie nie jest to kredyt konsumencki, operator nie ma obowiązku i nie raportuje tej transakcji do BIK jako pozytywnego zdarzenia kredytowego. W rezultacie konsument, który terminowo spłaca dziesiątki takich zobowiązań, w żaden sposób nie buduje swojej pozytywnej historii kredytowej.

Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy konsument nie spłaci zobowiązania w terminie. W tym momencie operator natychmiast rozpoczyna działania windykacyjne i przekazuje informację o przeterminowanym długu do BIK lub Biur Informacji Gospodarczej jako informację negatywną. W tym modelu konsument nie może wygrać. Jego odpowiedzialne i terminowe spłaty są dla BIK niewidoczne, więc nie budują jego wiarygodności. Natomiast pierwsze potknięcie i opóźnienie jest natychmiast odnotowywane jako negatywny wpis, niszcząc jego historię kredytową i potwierdzając obawy banków.

Procedury awaryjne: zwrot towaru i spory

Procedura zwrotu towaru zakupionego przez BNPL wymaga zrozumienia przepływu środków. Konsument dokonuje zwrotu bezpośrednio do sklepu. Sklep po zaakceptowaniu zwrotu jest zobowiązany zwrócić środki nie konsumentowi, lecz operatorowi BNPL, który pierwotnie sfinansował zakup. Po otrzymaniu środków od sklepu operator anuluje zobowiązanie konsumenta.

Kluczowym ryzykiem jest czas. Zobowiązanie konsumenta wobec BNPL biegnie niezależnie od procesu logistycznego i księgowego zwrotu w sklepie. Jeśli sklep będzie opóźniał procesowanie zwrotu z powodu długiego czasu weryfikacji towaru, trzydziestodniowy termin spłaty BNPL może minąć. W takiej sytuacji konsument, aby uniknąć opóźnienia, może być zmuszony zapłacić operatorowi pełną kwotę, a dopiero potem czekać na zwrot pieniędzy, gdy sklep ostatecznie rozliczy się z operatorem BNPL.

Największa i najbardziej niebezpieczna pułapka prawna dotyczy sporów ze sprzedawcą o wadliwy towar. Konsument ma pełne i nienaruszalne prawo do reklamacji wadliwego towaru u sprzedawcy na podstawie rękojmi – obecnie odpowiedzialności za niezgodność towaru z umową. Konsument może żądać naprawy, wymiany, obniżenia ceny lub w przypadku istotnej wady odstąpienia od umowy i zwrotu pieniędzy.

Problem polega na tym, że transakcja BNPL rozdziela umowę sprzedaży od umowy finansowania, stawiając konsumenta w skrajnie niekorzystnej sytuacji. Konsument ma zawarte dwie niezależne umowy: umowę sprzedaży ze sklepem oraz umowę finansowania z operatorem BNPL. Operator już zapłacił sklepowi za towar. Z jego perspektywy usługa finansowa została w pełni i prawidłowo wykonana. Regulamin operatora jest w tej kwestii bezwzględny: konsument ma obowiązek terminowej spłaty zobowiązania niezależnie od jakichkolwiek sporów ze sprzedawcą.

W rezultacie, jeśli towar jest wadliwy lub usługa nie została wykonana, konsument musi jednocześnie prowadzić długotrwały i stresujący spór reklamacyjny ze sprzedawcą oraz nadal terminowo spłacać raty za ten wadliwy towar. Niezapłacenie operatorowi BNPL mimo posiadania racji w sporze o towar zostanie potraktowane jak zwykłe opóźnienie i natychmiast uruchomi pełną procedurę windykacyjną, niszcząc historię kredytową konsumenta.

Niektórzy operatorzy globalni wykorzystują ochronę kupującego jako swoją przewagę konkurencyjną. Klarna oraz PayPal w swoim modelu ratalnym oferują mechanizm ochrony kupującego, który pozwala na wstrzymanie płatności i terminów spłat na czas trwania sporu ze sprzedawcą. Jest to krytyczny czynnik, który należy brać pod uwagę przy wyborze operatora.

Pułapka akumulacji zobowiązań

Nowoczesne aplikacje mobilne umożliwiają łatwe zarządzanie płatnościami i monitorowanie terminów spłat. Powiadomienia push o nadchodzących terminach stanowią wygodne narzędzie. Jednak ta sama wygodność i łatwość dostępu kryją w sobie psychologiczną pułapkę.

Największym ryzykiem behawioralnym związanym z BNPL nie jest pojedyncza, nieprzemyślana transakcja, ale akumulacja wielu małych, pozornie nieistotnych zobowiązań. Usługi te są dostępne wszędzie: przy zakupie elektroniki, ubrań, na platformach aukcyjnych, a nawet przy zamówieniu jedzenia. Konsument może w ciągu jednego miesiąca łatwo zaciągnąć pięć do sześciu drobnych zobowiązań u trzech do czterech różnych operatorów.

Każde z tych zobowiązań ma własny, niezależny termin spłaty – zazwyczaj trzydzieści dni od daty transakcji. UOKiK precyzyjnie diagnozuje ten problem w swojej kampanii społecznej: im więcej zakupów zrobimy i im mamy dłuższe terminy odroczenia, tym bardziej prawdopodobne, że zapomnimy o swoich zobowiązaniach. Może się nagle okazać, że konsument ma zbyt wiele do spłaty w zbyt krótkim czasie.

Pułapka nie polega więc na braku pieniędzy, lecz na przeciążeniu poznawczym i braku zasobów mentalnych do śledzenia wszystkich terminów. Prowadzi to do przypadkowych opóźnień, które natychmiast uruchamiają kosztowną lawinę odsetek i negatywnych wpisów w bazach dłużników.

Koszty opóźnienia i windykacja

Konsekwencje braku terminowej spłaty są poważne i wieloetapowe. Natychmiast po upływie terminu rozpoczynają się działania windykacyjne oraz naliczanie odsetek za opóźnienie zgodnie z Kodeksem Cywilnym lub stawkami określonymi w umowie. Przykładowo Allegro Pay stosuje odsetki ustawowe na poziomie 11,2 procent rocznie.

Proces windykacji obejmuje przypomnienia w formie wiadomości SMS i e-mail, wstrzymanie dalszych usług, przekazanie sprawy do zewnętrznej firmy windykacyjnej, wpis do BIK i Biur Informacji Gospodarczej, a ostatecznie sprzedaż długu i egzekucję sądową. Każdy z tych etapów generuje dodatkowe koszty, które obciążają konsumenta.

Zignorowanie problemu jest najgorszym rozwiązaniem. W przypadku utraty pracy, nagłej choroby lub innych zdarzeń losowych uniemożliwiających terminową spłatę kluczowa jest proaktywna postawa. Należy natychmiast skontaktować się z operatorem BNPL i poinformować o trudnościach. Operatorzy podobnie jak banki posiadają standardowe procedury restrukturyzacyjne dla klientów w trudnej sytuacji.

Dostępne opcje obejmują czasowe zawieszenie spłaty rat, czasowe zmniejszenie wysokości rat, wydłużenie okresu kredytowania co zmniejszy miesięczną ratę, oraz zamianę zobowiązania na stały kredyt ratalny z niższym oprocentowaniem. Unikanie kontaktu i bierna postawa prowadzą wprost do spirali zadłużenia. Aktywna komunikacja z wierzycielem jest jedynym sposobem na wypracowanie ugody i restrukturyzację długu.

Lista kontrolna bezpiecznego użytkowania

Bezpieczne korzystanie z płatności odroczonych wymaga od konsumenta dyscypliny, świadomości prawnej i proaktywnego monitorowania. Fundamentalnym pytaniem jest, czy konsumenta stać na dany zakup gotówką. BNPL powinien być używany wyłącznie do zarządzania przepływami pieniężnymi – na przykład odroczenia zakupu do dnia otrzymania pensji – a nie do kupowania rzeczy, na które konsumenta obiektywnie nie stać.

Przed wyborem operatora należy sprawdzić w regulaminie politykę raportowania do BIK. Preferuj operatorów, którzy raportują pełną historię, pozwalając budować wiarygodność kredytową, a nie tylko negatywne zdarzenia. Kluczowy jest test bezpieczeństwa dotyczący ochrony w sporze ze sklepem. Przed wyborem operatora sprawdź w regulaminie, co dzieje się w razie sporu o wadliwy towar. Wybieraj operatorów oferujących mechanizm ochrony kupującego, pozwalający wstrzymać spłatę. Unikaj tych, którzy wymagają płatności niezależnie od sporu ze sklepem.

Należy poznać wszystkie koszty. Sprawdź ukryte opłaty, takie jak prowizje za spłatę konkretną metodą płatności. Przede wszystkim jednak sprawdź dokładne RRSO, prowizje i opłaty rat, na które zostaniesz przeniesiony, jeśli nie spłacisz długu w terminie. Tam kryje się realny, często znaczący koszt usługi.

Aby uniknąć pułapki poznawczego rozproszenia, narzuć sobie limit. Skonsoliduj płatności u jednego, maksymalnie dwóch zaufanych operatorów. Nie korzystaj z BNPL na drobne, codzienne wydatki, ponieważ prowadzi to do utraty kontroli nad budżetem.

Jedynym sposobem na weryfikację, jak operatorzy BNPL raportują dane i jak widzą nas banki, jest samodzielne i regularne monitorowanie swojej historii. Konsument musi proaktywnie korzystać z narzędzi oferowanych przez BIK. Usługa alertów pozwala na monitorowanie w czasie rzeczywistym – konsument otrzyma powiadomienie, jeśli nowa transakcja BNPL traktowana jako kredyt zostanie zarejestrowana na jego koncie. Należy okresowo – raz na kwartał lub przed złożeniem wniosku o większy kredyt – pobierać pełny raport BIK. Tylko ten dokument pokaże, które zobowiązania BNPL są widoczne dla banków i jak wpływają na ocenę punktową.

Podsumowanie

Płatności odroczone nie są darmowymi pieniędzmi ani prostym odroczeniem płatności. Są to złożone instrumenty finansowe, które niosą ze sobą realne ryzyko finansowe, prawne, psychologiczne oraz długoterminowe. Bezpieczne korzystanie z BNPL jest możliwe, ale wymaga od konsumenta dyscypliny, świadomości prawnej i proaktywnego monitorowania. Kluczem do bezpieczeństwa jest traktowanie każdego skorzystania z BNPL jak zaciągnięcie kredytu, nawet jeśli regulamin operatora twierdzi, że prawnie nim nie jest. Takie podejście wzmacnia dyscyplinę finansową i pozwala uniknąć pułapek, które dla nieświadomego użytkownika mogą skutkować spiralą zadłużenia i zniszczeniem historii kredytowej.

tm, Zdjęcie z Pexels (autor: Karola G)

Autor

  • Tomasz Wiśniewski

    Tomasz Wiśniewski to wybitny specjalista bezpieczeństwa produktów z dwunastoletnim doświadczeniem w badaniach jakości towarów konsumenckich. Specjalizuje się w eksperckiej ocenie zgodności produktów z obowiązującymi normami, analizie standardów bezpieczeństwa oraz identyfikacji zagrożeń związanych z wadliwymi towarami. W swoich tekstach tłumaczy złożone kwestie techniczne prostym językiem, pomagając konsumentom i przedsiębiorcom zrozumieć wymogi bezpieczeństwa. Analizuje rynkowe standardy jakości i monitoruje problemy związane z bezpieczeństwem produktów dostępnych w polskim handlu, wyróżniając się dogłębną znajomością norm technicznych.